Muzyka :)

niedziela, 16 listopada 2014

Populars' Competitions, part I

 - No młoda damo, przegięłaś i to ostatecznie! - matka powtórzyła mi to chyba już po raz setny tego dnia.
Dopiero wyjechałyśmy z domu, a ja już chciałam się znaleźć na miejscu. Przez całą drogę słuchałam kazań mamy. To było straszne.Kiedy wysadziła mnie w końcu pod bramą szkoły, sama odprowadziła  mnie pod drzwi budynku, gdzie czekał już Taeil.
- Dzień dobry pani - ukłonił się nisko chłopak.
- Dobry, dobry - odpowiedziała pośpiesznie matka.
- Ślicznie dziś pani wygląda.
- A dziękuję. Śpieszy mi się trochę. Zmykajcie. Yumiko, pamiętaj co ci mówiłam.
- Tak, tak... - jęknęłam cicho.
- To miłej zabawy - rzekła jeszcze na koniec i kiedy weszliśmy do szkoły, ona odjechała.
- Yumiś, co masz taką minę? - zapytał Taeil.
- Dzisiaj 17. Zawody. Przegrasz, bo nawet nie wystartujesz! Zdyskwalifikują cię... - westchnęłam, kierując się do piwnicy, gdzie woźny miał swoją kanciapę.
- Zaczekaj! - chłopak złapał mnie za rękę i zatrzymał - Chyba zwariowałaś, że w ten dzień będziemy siedzieć w szkole i myć korytarze?
- A mamy inny wybór?
- Tak.. Za 10 minut przyjedzie po mnie samochód. Zabierze nas do spa oraz na zakupy i do stylistki..
- Sunbae! Mało mamy problemów?
- Nie możemy przegapić tak ważnego dnia!
- Ty nie możesz - sprostowałam go, wyrywając rękę z uścisku - Ja mam wystarczająco kłopotów.
- A-Ale miałaś zostać moją partnerką...
- Znajdziesz sobie kogoś w tłumie. Odpadam. Przykro mi - wzruszyłam ramionami i zniknęłam za drzwiami prowadzącymi do piwnicy.
Przez resztę dnia nie wiedziałam co się dzieje z Taeilem. Nie dzwonił, nie pisał. Woźnemu nie powiedziałam czemu nie ma chłopaka, z resztą nie pytał. Dałam mamie znać, że skończę później, bo zostałam sama, iż Taeil źle się poczuł i wrócił do domu.
- Uff.. no w końcu - zamknęłam ostatnie okno w klasie. Sięgnęłam zadowolona po sprzęt i poszłam zanieść go do schowka. Gdy to zrobiłam, pozgaszałam światła i pozamykałam wszystkie sale. Klucze odwiesiłam i wyszłam ze szkoły.
Przed bramą stała czarna jak noc limuzyna. Już gdzieś ją widziałam, jednak starałam się nie zwracać na to uwagi. Kiedy zamykałam za sobą bramę, przyciemniana szyba opuściła się. W samochodzie siedział nie kto inny jak Popular. Był elegancko, ale i seksownie ubrany. Na nosie miał ciemne okulary, gdy mnie zauważył, zsunął je ciągle mnie bacznie obserwując.
- Hej, Yumiko.
- Um? - ciekawość zrobiła swoje i mimo wszystko odwróciłam się - Ty..
- Jeśli się pośpieszymy to zdążymy na zawody.
- My? Chyba zwariowałeś. Nigdzie nie jadę. Już Taeil Sunbae dobrze o tym wie.
- Czy ja wyglądam jak Taeil? - prychnął chłopak - Wsiadaj i jedziemy zanim moja cierpliwość się skończy.
Bez słowa spojrzałam na niego.  Nie żartował. Z cichym westchnięciem wsiadłam i zapinając pas, odsunęłam się jak najdalej chłopaka.
- Nie bój się. Nic ci nie zrobię - prychnął raz jeszcze, kiedy samochód ruszył - Masz. Ubierz to. Musisz jakoś wyglądać - popular podał mi jakąś torbę.
Spojrzałam na logo i o mało  nie dostałam zawału.
- Przecież to..
- Najlepszy włoski projektant na świecie. I co?
- To musiało kosztować majątek. Dlaczego mi to dajesz?
- Zależy czy mówimy o Twoim majątku czy o moim... - mruknął i odchrząknął - Jeśli masz ze mną wyjść musisz prezentować się godnie.
Zmarszczyłam brwi, patrząc na niego lekko wkurzona, aż w końcu zajrzałam do torby.
- Woah..
- Na co czekasz? Przebieraj się.
- Tutaj? Teraz?
- Nie. Tam, wczoraj. Głupie pytania zadajesz.
- Nie będę przy tobie tego robić.
- Wstydzisz się? A bo ja mało półnagich lasek widziałem.
- A.. P-Przemilczę to..
- Zboczeniec - zaśmiał się i poczochrał mi włosy - Jakbyś nie pamiętała, grałem w reklamie bielizny..
- Ahaaaa... - złapałam się za głowę i odwróciłam od niego lekko czerwoną twarz.
- Zatrzymaj się - ręka chłopaka zrobiła jakiś gest - Słuchaj, Yumiko. Masz 3 minuty. Potem wsiadamy.
Zerknęłam na chłopaka a on wraz z kierowcą wysiedli z samochodu. Przez chwilę wahałam się, ale w końcu wyciągnęłam czerwoną, aksamitną sukienkę.
- Jaka miękka.. - szepnęłam, patrząc na nią. Rozebrałam się i włożyłam ją na siebie. Pasowała idealnie. W torbie znajdowały się ciężkie, zgrabne szpilki pod kolor sukienki oraz diamentowa biżuteria. - Nie mój styl.. nie mój styl.. - mruknęłam, ubierając to wszystko. Moje ubrania poskładałam i włożyłam do toby. Wtedy właśnie chłopak wraz z kierowcą wsiedli do samochodu.
- Odwróć się - zażądał, a ja posłusznie to zrobiłam. On bez słowa zaczął bawić się moimi włosami, a po jakiś kilkunastu minutach skończył. - No, jest dobrze.
Uśmiechnęłam się lekko, przeglądając w szybie, gdy nagle poczułam ciepłe dłonie chłopaka, zakrywające moje oczy.
- Huh?
- Zobaczysz dopiero na miejscu - wyszeptał - Proszę - podał mi kosmetyczkę, w której znajdowała się czerwona szminka, podkład, tusz do rzęs i kilka innych kosmetyków do makijażu. Bez słowa pomalowałam się jak on chciał. - Jest pięknie. Wyglądasz jak prześliczny łabędź a nie jak brzydkie kaczątko.
- Zamknij się.. - mruknęłam.
Przez pewien czas jechaliśmy w ciszy. W końcu limuzyna stanęła i drzwi otworzyły się. Wysiadłam zasłaniając oczy tym okropnym blaskiem świateł. Zaraz za mną wysiadł chłopak. Nastawił łokcia i gdy go złapałam, ruszył powoli z przyklejonym uśmiechem. Niczym gwiazda.
- Co tu się dzieje? - powiedziałam, starając się by chłopak mnie usłyszał mimo tych wszystkich krzyków.
- Witaj na Zawodach Popularsów - Yukwon spojrzał na mnie, zatrzymując się i znów ruszył do przodu.
Szłap, trzymając go pod rękę. Wszyscy zaproszeni robili nam zdjęcia i krzyczeli imię U-Kwona. Czasem słyszałam obraźliwe krzyki w moją stronę, ale się nimi specjalnie nie przejęłam.
Czułam się strasznie niezręcznie będąc tutaj. Powiedziałam Taeilowi, że mnie nie będzie, a jednak jestem. Jak ja mu to wytłumaczę?
- Coś ty się tak zamyśliła? - szepnął mi chłopak do ucha i pociągnąl w stronę budynku.
W środku było jeszcze więcej ludzi niż na zewnątrz. Krzyki nie ucichły, tylko stały się jeszcze głośniejsze. Na środku stała ogromna scena, na niej mikrofon przy którym jakiś chłopak darł się o zawodach. Z tyłu po prawej stronie było pianino, a obok sceny stał jakiś chórek i ćwiczył. Ciekawe kto wystąpi z chórkiem?
Podeszliśmy bliżej i zauważyłam wielki szyld z kolorowymi napisami kto, co i o której będzie śpiewał. Zaczęłam czytać, a kiedy poczułam mocniejszy uścisk, spojrzałam na Yukwona.
- Tam - wskazał na stoliki przy niektórych z nich stały już jakieś dziewczyny. Jaerin też tam była - Tam staniesz i będziesz zbierać głosy. Moja puszka jest biała.
- Uhm.. - kiwnęłam niepewnie głową.
- Muszę cię na chwilę zostawić. Zobaczymy się później - uśmiechnął się i ucałował moją dłoń, po czym odszedł.
Rozejrzałam się i podeszłam do stolika z białą puszką, stając przy niej. Rozglądnęłam się za Taeilem. Byłam strasznie zdenerwowana.
- Yumi! - usłyszałam znajomy głos - Dlaczego stoisz tu? Nie jesteś partnerką Taeil hyunga? - Jihoon spojrzał na mnie uważnie i uniósł brwi.
- Um...
- Ah.. Kwon i jego nieczyste zagrywki. No cóż..  Można się było tego spodziewać.
- Ale to nie tak...
- A jak? Sama chciałaś? Nie sądzę. To na pewno jego gierki, by osłabić przeciwnika. Ale dlaczego akurat ty..? Hm...
- I.. I co teraz?
- Mnie się pytasz?
- Emm...
P.O wzruszył ramionami.
- Muszę lecieć, Mam jeszcze kilka minut przed występem. - odszedł szybkim krokiem.
Westchnęłam cicho i rozejrzałam się. Wszyscy wyglądali naprawdę olśniewająco, ale i tak .. zwyczajnie. Mój wzrok przykuł pewien chłopak. Krzątał się, był zakłopotany, smutny, zły.. nie wiedział co ze sobą zrobić. Poznałam go dopiero po chwili.
Taeil.
Obserwowałam go uważnie, aż w końcu nasze spojrzenia się spotkały. To stało się tak nagle i nie wróżyło nic dobrego. Miałam rację. Po chwili nastolatek zaczął do mnie podchodzić. Gdy już stał przede mną nie odzywał się ani słowem.
- Ja.. - zaczęłam, ale zamilkłam, czując jego silne ramiona wokół siebie.
- Przyszłaś.. dziękuję Yumiś.. Dziękuję.. - szepnął , a ja tylko stałam jak wryta.  Po chwili niepewnie go objęłam. - Wiem, że nie jestem tak cudowny, przystojny, popularny.. idealny jak on , ale ja... ja.. - jego głos się łamał. Objęłam go mocniej i wyszeptałam mu do ucha kilka słów.
- Nikt nie jest idealny, Sunbae. Wiem, że się starasz i to ja zawsze wszystko psuję. Przepraszam.
- Yumiś.. - Taeil odsunął się i pogładził mnie po policzkach - Pięknie wyglądasz.
- Em.. Dziękuję. Choć to nie mój styl - usmiechnęłam się lekko, a on zaśmiał się - Który występujesz?
- Czwarty.
- A.. A Jiho..?
- Ostatni.
- Um.. Stresujesz się?
- Już mniej. Dodajesz mi odwagi.
- Oh, Sunbae - zaśmiałam się , czując jak rumieniec wkrada mi się na policzki.
- Uwaga! Uwaga! Panie i Panowie! Już za chwilę rozpoczną się przez nas wszystkich długo wyczekiwane Zawody Popularsów! Gotowi na najlepszą tegoroczną zabawę? Na głosowanie na swoich ulubieńców? Pamiętajcie, że możecie oddać maksymalnie dwa głosy.. oczywiście nie na tę samą osobę - zaśmiał się prowadzący, a publiczność mu zawtórowała.
Przysłuchiwałam się uważnie temu co mówią. Po chwili rozejrzałam się i zauważyłam Jaerin rozmawiającą z Jiho. Uniosłam brwi i westchnęłam cicho. Nie spodziewałam się tego . Cóż. Tak bywa. Może Jaerin w końcu zebrała odwagę by z nim porozmawiać. A może...
- Yumi - usłyszałam blisko ucha czyjś głos.
- Oh, Jiho. Przestraszyłeś mnie - odwróciłam się w jego stronę. Jakim cudem? Jeszcze przed chwilą stał niedaleko na wprost mnie i rozmawiał z Jaerin!
- Przepraszam. Nie chciałem.
- Coś się stało?
- Chciałem cię przeprosić za moje zachowanie.
- To znaczy?
- Za to co mówiłem o tym, że nie możemy cię spotykać.. No i za to, że cię unikałem.
- Ah.. nie przejmuj się tym.
- Jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Przepraszam, że zachowałem się jak gówniarz.
Uśmiechnęłam się i bez słowa przytuliłam do chłopaka na co on także uśmiechnięty, wtulił mnie w siebie.
- Tęskniłem za tobą, Yumi.
- Ja za tobą też, Jiho.
- Uwaga, uwaga! Zaczynamy Zawody Popularsów! Jako pierwszy, przed wami, wystąpi: niezawodny, z głosem, który można tylko pozazdrościć, najmłodszy z Siódemki Pyo Jihoon znany jako P.O w piosence "Song Cry"! - wydarł się prowadzący, zeskakując ze sceny. Na niej natomiast pojawił się chłopak z chórkiem.
- Nie będę bezsensownie przedłużał, więc od razu zacznę - uśmiechnął się lekko chłopak i kiedy zaczęła grać muzyka oraz śpiewać chórek, on odczekał po czym sam zaczął rapować.
Wszyscy chyba się dobrze bawili. Niektórzy.. większość nawet śpiewała z chłopakiem.
Kiedy ten skończył, zaraz pojawił się prowadzący i zaczął gadać różne głupoty z czego wszyscy się śmiali. P.O chwilę potem zjawił się obok mnie.
- I jak? - zapytał z tym swoim chytrym uśmiechem.
- Świetnie ci poszło! Masz bardzo, bardzo... wyjątkowy głos - odpowiedziałam podekscytowana.
- Tak, wiem - zaśmiał się chłopak - Ale to nie koniec. Później wystąpię jeszcze z kimś.
- Z kim?
- A to już zobaczysz!
- Pewnie się strasznie niecierpliwicie, co? Chcecie więcej?! - ryczał do mikrofonu chłopak a publiczność odpowiadała mu jeszcze głośniejszym rykiem. - Przed wami Lee Minhyuk aka B-Bomb z piosenką "I'm In Love"!
 Wszyscy gwizdali i bili brawa, a po chwili ucichli.  Na scenie w przyciemnionym świetle stał B-Bomb z zamkniętymi oczami. Po chwili je otworzył i zaczął śpiewać. Jiho objął mnie wtedy w pasie i bujał się lekko w rytm muzyki. Zaśmiałam się cicho, tańcząc wraz z nim. Gdy Minhyuk skończył znowu rozległy się piski.. szczególnie napalonych dziewczyn w pierwszych rzędach.
Jako następny występował Ahn Jaehyo z "Practice" . Zorientowałam się, że to już trzecia osoba. Zaraz miał być Taeil. Ponownie rozległy się brawa i krzyki. Chłopak skończył śpiewać. Spojrzałam uważnie na scenę. Prowadzący uśmiechał się szeroko.
- A teraz najwrażliwszy Populars w całej historii: Lee Taeil z "Where are you"!
Chłopak wszedł na scenę i rozejrzał się po publiczności. Pianino z tyłu zaczęło grać. Po chwili Taeil sam zabrał się  za śpiewanie.
- Tto geudaereul ollineyo
Geudaeye yeppeun nuneseo...
Wszyscy wsłuchiwali się tak bardzo, że nikt nawet nie pisnął słówkiem. Jego głos był niesamowicie czysty. Chłopak powoli schodził ze sceny , nadal trzymając  mikrofon i śpiewając. Tłum rozchodził się tak, aby ten mógł przejść. Szedł powoli w moją stronę. Serce waliło mi jak oszalałe.
W końcu Taeil zatrzymał się tuż przy mnie i ujął moją dłoń. Kończąc śpiewać, ucałował ją i oddał mikrofon. ukłonił się na koniec.  Brawa po jego występie trwały i trwały, a niektóre dziewczyny nawet płakały. Prowadzący oczywiście wtrącił się i przerwał to wszystko.
Straszy chłopak uśmiechnął się.
- Chyba nie poszło mi tak źle, co? - zaśmiał się ze łzami w oczach.
Patrzyłam na niego bez słowa. W końcu rzuciłam mu się na szyję, ściskając mocno.
- Byłeś najlepszy jak do tej pory.. - uśmiechnęłam się.
- Dziękuję Yumiś.
- Panie i Panowie! Przed wami najwspanialszy, najcudowniejszy, wprost ideał kobiet oraz mężczyzn, jedyny, niepowtarzalny Kim "U-Kwon" Yukwon ze swoją "Serenade"! 
Wrzaski stały się jeszcze głośniejsze niż przedtem, po chwili jednak ucichły. U-Kwon usiadł na krześle , które stało na scenie i wziął do ręki gitarę. Poprawił mikrofon i już po chwili zaczął śpiewać oraz grać.  Uśmiechał się lekko, delikatnie ocierając palce o struny gitary. Śpiewał tak pięknie, że było jeszcze ciszej niż na piosence Taeila. Po skończonym występie , Yukwon po prostu zszedł ze sceny i podszedł do naszej grupki stojącej przy puszkach.
- No co? - zapytał gdy tylko się na niego patrzyliśmy. - Wiadomo, że ja wygram. Prawda, Yumi?
- Ee.. znaczy.. Jeszcze nie słyszałam Kyunga i Jiho..
- Nie trzeba. I tak wiem, że wygram - wszyscy zmierzyli chłopaka morderczym wzrokiem. Jego pewność siebie wkurzała nas wszystkich - Idę coś do picia, chcecie?
Nikt się nie odezwał, więc chłopak po prostu odszedł, śmiejąc się pod nosem. W tym samym czasie swoją piosenkę rapował Kyung.
- Co to? - zapytałam , widząc jak ludzie śmieją się, tańczą i po prostu dobrze bawią.
- Park Kyung i jego popisowe "Ogeul Ogeul"! - Jihoon udawał prowadzącego, na co zaśmiałam się.
- Skąd wiesz?
- Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Takie rzeczy to się wie.
- Mm..
Słuchaliśmy chłopaka, który sam się dobrze bawił tańcząc i skacząc po scenie z szerokim uśmiechem. My także kiwaliśmy się w rytm muzyki. Oczywiście, kiedy skończył, dołączył do nas.
- Było ekstra, stary! - P.O przybił piątkę swojemu przyjacielowi.
- Jak nieformalnie.. - zaśmiałam się.
- Yumi? - zaczął Jiho, ciągnąc mnie lekko na bok.
- Tak? - uśmiechnęłam się lekko, patrząc na scenę, na której prowadzący się wygłupiał.
- Odstresuj mnie.
- Hę? - przerzuciłam wzrok na chłopaka. Zaskoczył mnie.
- N-No chyba pamiętasz jak przed czymś ważnym mnie odstresowywałaś..
- Ah.. no tak. Odwróć się. Szybki masaż i po sprawie.
- Nie, Yumi.  T-To drugie..
-  Oppa... - zaśmiałam się i podeszłam do niego bliżej - Zawsze tak mówiłeś. Chyba powinnam była to przewidzieć.
Jiho zaśmiał się i nachylił nastawiając policzek. Cmoknęłam go tam z czułością, a on z uśmiechem pobiegł na scenę.
- Oto ostatni Popular na scenie! Nowy, przystojny, nieziemski i ten który swą popularnością przebił prawie samego Yukwona! Dacie wiarę? Ehem.. Przedstawiam Wu Jiho czyli nasz, cudowny Popular Zico z "I'm Still Fly"! 
- I never give up
'Couse I got a drem
Just keep doin my own thing
Just say it man, couse
I'm still fly, I'm sky high
And I dare anybody to try...
Jiho naprawdę się wczuł w to jak rapuje.
- Ta piosenka.. - zmrużyłam oczy, patrząc na chłopaka.
- Wszystko dobrze Yumiś? - zapytał Taeil.
- Tak.. ale wydaje mi się, że skąś to znam..
- Naprawdę?
- Mhm... Ah! Wiem! Jiho zaczął ją pisać w gimnazjum!
- Doprawdy?
- Tak! - uśmiechnęłam się, nucąc kolejne słowa pod nosem. Trochę się pozmieniały od pierwotnej wersji.
Gdy chłopak skończył, wrócił do nas, po drodze jednak spotkał Yukwona. Nie słyszałam o czym rozmawiali, ale mina starszego nie wróżyła niczego dobrego.
- Cudownie! - rzuciłam się na chlopaka, kiedy ten stanął przed nami - Pojedynek był wyrównany, ciekawe kto wygra..
- Yumi, już ci mówiłem, że ja. - parsknął U-Kwon, obejmując mnie lekko od tyłu. Skrzywiłam się i spojrzałam na scenę, bo znowu prowadzący darł swoją japę.
- Dobra dzieciaki! Teraz możecie głosować! Pamiętajcie! Maksimum dwa głosy i NIE na tę samą osobę! Czas pół godziny! Do roboty! 
Wszyscy rzucili się do stolików z puszkami i wpychali swoje głosy. Popularsi rozeszli się, ale widziałam, że podchodziły do nich dziewczyny i zagadywały. Stałam przy tym stoliku i uśmiechałam się głupio, dziękując za każdy oddany głos. Zastanawiałam się kto wygra. Ciężko było stwierdzić nawet na oko kto dostał aktualnie najwięcej głosów.
Westchnęłam i z uśmiechem zbierałam kolejne głosy. Już nie mogłam doczekać się wyniku...





/// Przygotowałam piosenki, które były tu wymienione byście nie musieli ich szukać ^^
B-Bomb - "I'm In Love"
U-Kwon - "Serenade"
Kyung - "Ogeul Ogeul"
P.O - "Song Cry"
Jaehyo - "Practice"
Taeil - "Where Are You"
Zico - "I'm Still Fly"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz